Czy Pep Guardiola ma jeszcze szanse wygrać Ligę Mistrzów z zespołem innym niż FC Barcelona?
18 sierpnia 2020
Napisane 15 maja 2016
Trzy lata Pepa Guardioli w Bayernie Monachium – sukces czy wielkie rozczarowanie?
Po niezwykle udanym okresie, w którym zdobył wiele tytułów z FC Barceloną, Pep Guardiola objął w 2013 roku stanowisko trenera Bayernu Monachium. Już w swojej drugiej pracy trenerskiej przejął klub, który był historycznie równie utytułowany jak Barcelona i zaledwie kilka miesięcy wcześniej – pod wodzą Juppa Heynckesa – zdobył europejski tryplet. Bayern miał więc za sobą najbardziej udany sezon w historii klubu.
Co więc zrobił Guardiola?
Od samego początku błędnie ocenił mocne strony zespołu Bayernu. Styl gry w sezonie trypletu pod wodzą Heynckesa charakteryzował się doskonałą taktyką, idealnie dopasowaną do drużyny. Dzięki temu systemowi Bayern pokonał Barcelonę łącznie 7:0 w dwumeczu. Chociaż Guardiola nie był już wtedy trenerem Barcelony, miał ogromny wpływ na rozwój stylu Tiki-Taka. Heynckes jednak już wcześniej zrozumiał, jak skutecznie przeciwstawić się tej filozofii gry.
Po objęciu stanowiska Guardiola całkowicie zmienił strukturę zespołu i zastąpił skuteczny futbol Heynckesa – łączący nowoczesną taktykę, szybkie kontrataki i kolektywny pressing – swoim własnym systemem gry opartym na posiadaniu piłki. Jego bezkompromisowość i obsesja na punkcie własnych idei szybko stały się widoczne, na przykład w kontekście rozstania z Tonim Kroosem, który po przejściu do Realu Madryt stał się jednym z kluczowych zawodników. Argument Guardioli, że Kroos sam chciał odejść, brzmi mało przekonująco. Każdy topowy trener walczyłby o takiego zawodnika.
Czy naprawdę trzeba było pozbyć się Bastiana Schweinsteigera? Jako zmiennik w drugiej połowie mógłby nadal być wartościowym zawodnikiem. Podczas Mistrzostw Świata 2014 był jednym z trzech najlepszych graczy reprezentacji Niemiec w ostatnich dwóch meczach. Dobry trener musi oprócz wiedzy piłkarskiej i psychologicznej mieć też wizję – i wiedzieć, że taki zawodnik jak Schweinsteiger może odegrać decydującą rolę w ważnych meczach.
Nie bez powodu niemiecka prasa sportowa często podkreślała, że z tym składem nawet znacznie mniej utalentowany trener zdobyłby mistrzostwo.
Prawdziwym wyzwaniem była jednak Liga Mistrzów. Od ćwierćfinału lub półfinału nie decyduje już tylko jakość indywidualna piłkarzy – bo na tym poziomie drużyny są zazwyczaj wyrównane. Decydujące są:
- Lepsze przygotowanie taktyczne, oparte na wcześniejszych meczach i analizie przeciwnika.
- Funkcjonująca struktura zespołu, w której każdy wie, co, kiedy i gdzie ma robić.
- Unikanie błędnych ustawień – nawet jedno złe ustawienie może zaburzyć funkcjonowanie drużyny.
- Zgrany zespół z świeżą energią, radością z gry i całościowym systemem fair play.
Za wszystko to odpowiada trener. Czy rozsądne było, że Bayern już na początku sezonów pod wodzą Guardioli zapewnił sobie mistrzostwo Bundesligi – przez co zabrakło napięcia przed kluczowymi meczami Ligi Mistrzów – to kwestia dyskusyjna.
Ponieważ wiele z wymienionych wyżej czynników nie zostało przez Guardiolę konsekwentnie wdrożonych, Bayern trzykrotnie przegrał w półfinale: z Realem Madryt (Ancelotti), FC Barceloną (Luis Enrique) i Atlético Madryt (Diego Simeone). Porażka z Atlético była szczególnie bolesna – Guardiola nie wystawił Thomasa Müllera w pierwszym meczu z powodów taktycznych. Poważny błąd, ponieważ duet Müller–Lewandowski był w tamtym sezonie jednym z najskuteczniejszych ataków w Europie.
Niektórzy eksperci twierdzą, że Guardiola poprawił umiejętności wielu zawodników. My się z tym nie zgadzamy…