Od zmywaka do milionera

inspi2

Myślisz, że nie możesz spełnić swoich marzeń, bo nie masz pieniędzy na najlepsze buty piłkarskie, jesteś niski albo rodzice nie wspierają twojego pomysłu? Często rezygnujemy z ambitnych celów, bo wydaje się nam, że czegoś nam brakuje. W rzeczywistości brakuje tylko jednego: wiary w siebie! Całą resztę można nadrobić.

Oto historie sportowców, którzy mimo wielu trudności osiągnęli bardzo wiele, bo wierzyli w siebie i z uporem dążyli do spełnienia swoich marzeń:

1. Rivaldo

Legenda futbolu i mistrz świata z 2002 roku. Jego historia jest wstrząsająca: z powodu niedożywienia stracił zęby i cierpiał na krzywicę. Zamiast chodzić do szkoły, musiał pracować – a po pracy grał w piłkę. Jego ojciec wierzył, że tylko kariera piłkarska może wyciągnąć siedmioosobową rodzinę z biedy. Niestety zginął w tragicznym wypadku. Rivaldo na miesiąc porzucił piłkę, ale potem postanowił spełnić marzenie ojca. Nie zniechęcał się, nawet jeśli musiał iść na trening 14 kilometrów!

„Gdy grałem w Santa Cruz albo Mogi Mirim, mówiono mi, że nie jestem najlepszy. Nikt we mnie nie wierzył.” – Rivaldo

Siedem lat później został wybrany najlepszym piłkarzem świata.

2. Muggsy Bogues

Ma tylko 158 cm wzrostu – a został mistrzem świata w koszykówce! Większość ludzi o takim (lub nawet większym) wzroście nigdy nie odważyłaby się marzyć o grze w NBA. Muggsy miał jednak wiarę w siebie i przekonanie, że dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości może nadrobić swoje braki. I co się stało? Zagrał w reprezentacji USA, zdobył mistrzostwo świata i spędził 14 lat w NBA. Więc jeśli twój mały kolega mówi, że chce zostać koszykarzem – nie śmiej się z niego.

3. Brendan Laroux

Wciąż uważasz, że brak dobrych butów albo własnej piłki to prawdziwa przeszkoda? A może po prostu miałeś pecha w życiu? Ta historia może cię przekonać. Brendan od zawsze marzył, by zostać zawodowym hokeistą. W wieku 12 lat stracił obie nogi. Czy się poddał? Ani trochę!

„Codziennie pada. Ludzie myśleli, że zwariowałem. Mówili, że nie mogę zostać hokeistą bez nóg. Nie słuchałem ich.”

Kiedy dołączył do drużyny, mówiono, że to z litości trenera. To tylko dodało mu siły. Dwa lata później lekarze musieli amputować mu nadgarstki. Mimo to w 1997 roku został pierwszym profesjonalnym hokeistą bez nóg i rąk. Dwa dni później okazało się, że jego klatka piersiowa była odwrócona, a kręgosłup nie miał ochrony. Przeszedł przeszczep mięśni, który trwał 720 godzin. Wrócił w świetnej formie, ale wkrótce… zachorował na szkorbut, zbankrutował, a jego żonę zjadły wilki. Czy się załamał? W żadnym wypadku!…

Mamy nadzieję, że te historie zainspirują cię do walki o własne marzenia, do wiary w siebie i doceniania tego, co już masz. Dziś osiągnięcie sukcesu jest łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej!